poniedziałek, 3 września 2012

Be the change you wish to see in the world..


Everybody wants to change the world
but nobody wants to change..

Kartkowe królestwo..
W ostatnim czasie, wraz z moją młodszą siostrą – o której talencie tu czasem wspominam.. :) miałyśmy trochę zleceń kartkowych.. A i okazji na tworzenie kartek okolicznościowych dla celów własnych nie brakowało..
Zaprezentuję Wam tutaj dzisiaj dwa przykłady..

Oto gratulacyjna kartka ślubna Dove Love :D
dla sympatycznego kolegi z pracy - Ruta i jego wybranki serca..


Oooraz romantyczna retro kartka weselna.. wykonana przez moją sis.. :)))
tu już na konkretne zamówienie pewnego Pana Jakuba..



I tak swędzi mnie teraz w mojej eldaniowej głowie taka myśl co by może tę gałąź biznesu jakoś rozwinąć… :)
Rodzinny biznes kartkowy jako sposób szerzenia świadomości kultury i sztuki w naszym społeczeństwie.. ;)

środa, 29 sierpnia 2012

Words are not enough..


“Beauty and ugliness surrounds us..
We decide what we see..”

Czynić z rzeczy zwykłych wyjątkowe..
W ludziach zwykłych dostrzegać to co magią jest..
W zwykłych dniach znajdować kolory bajkowe..
Zwykłym chwilom życia dziękować za boskie istnienie…

Przeeekochane dziecię ostatnimi czasy stworzon – dumnam.. :)))
Serwetniczek..

Rzadko gdzie chyba się ich teraz już używa.. Najczęściej występują chyba na świątecznych stołach.. ;)


aleee..
Prześliczny motyw różany w kolorystyce trochę charakterystycznej dla mojego ukochanego shabby shic.. a do tego porcelanowe spękania i nieco szklany połysk..
czyli to co tygryski lubią najbardziej.. ;)
Marzy mi się mieć kiedyś taką maleńką uroczą kawiarenkę.. gdzieś w zaciszu pięknej uliczki.. w stylu shabby shic właśnie.. gdzie cały wystrój powstanie rękami memi poczynion.. :D Gdzie ludność okoliczna i dalsza przychodzić będzie odetchnąć zupełnym brakiem w tym miejscu codzienności.. grawitacji…
Nieco prowansalskie klimaty – czemu nie.. :) urocze stoliczki.. lawendowe krzesełka.. serwetniczki.. wazoniki.. :)))
eehh eehh.. tak.. marzy mi się …..

czwartek, 23 sierpnia 2012

Bajka..


 „Gwiazdy były nisko jak gołębie.
Ludzie smutni nachylali twarz
i szukali gwiazd prawdziwych w głębi
z tym uśmiechem, który chyba znasz...”
- K. K. Baczyński -

Po raz pierwszy chyba wzięłam do ręki pędzel bez żadnego konkretnego planu w głowie.. bez wyśnienia tego co mam zamiar stworzyć.. bez wymarzenia go najpierw.. ulepienia go sobie myślami.. zastanawiania się dla kogo ono będzie.. lub czy się zamawiającemu spodoba.. :)
I stwierdzić muszę, iż jedyne w swoim rodzaju odczucia zachowanie takie generuje.. :D
Tego trzeba doświadczyć.. :)))
Zatem z potrzeby stworzenia czegoś spontanicznie narodziła się szkatułka ta.. :)






Jestże ona obecnie do nabycia..
Gdyby zatem ktoś pożądał..  eldanii.decoupage@gmail.com  :)))

poniedziałek, 20 sierpnia 2012

Be somebody..


Being yourself is much more interesting than being someone else..
When someone says you’ve changed
it simply means you’ve stopped living your life their way..

Jestem chyba typem samotnika..
Interesuje mnie świat.. rządzące nimi mechanizmy.. ludzie.. procesy psychologiczne.. Ale bardziej komfortowo czuję się pozostając obserwatorem..
Pewnie dlatego już jako dzieciak migałam się tak od towarzystwa i wszelkich form społecznej aktywności..
W późniejszych latach kiedy moi rówieśnicy biegali na imprezy, ja wolałam zostać w domu.. pójść na spacer.. pobujać w obłokach.. spędzić czas z bliskimi..
Cenię sobie ciszę i spokój.. wolność i niezależność..
Denerwuje mnie w życiu ta taka presja - ze strony innych - że coś muszę..
Żyję w swoim świecie.. a w tym ‘prawdziwym’ najczęściej po prostu bywam.. Lubię swoje życie.. prowadzę je we własnym tempie.. na swoich (mniej lub bardziej ograniczonych) zasadach..
Teraz czuję się szczęśliwa i spełniona..
Dajmy na to - zdecydowałabym się podporządkować prawom i normom społecznym.. Zeszłabym na ziemię.. rozmieniona na drobne.. sfrustrowana przyziemnością codzienności, nie byłabym ani sobą, ani tym, kim chcę być..
W czyim interesie i dla czyjego dobra by to wówczas było.. ?
Moim zdaniem ludzie wciąż zbyt łatwo decydują się poddać..
Działają – bo tak wypada.. bo tego się od nich wymaga.. Potem się nie odnajdują.. są wiecznie zmęczeni.. sfrustrowani.. niespełnieni.. nieszczęśliwi..
Wiem doskonale, że to nie takie proste.. i to tak czasem łatwo tylko powiedzieć..
Ale wiem też, że ja tak skończyć nie chcę…