środa, 28 sierpnia 2013

Wycieczki ceramiczne..


"Wszystkie dni stają się takie same wtedy, 
kiedy ludzie przestają dostrzegać to wszystko, 
czym obdarowuje ich los, 
podczas gdy słońce wędruje po niebie.."
- Paulo Coelho -


Aaa dzisiaj coś dla miłośników ceramiki z Bolesławca :)Jakże cudownie, że trafiło mi się takie ciekawe zamówienie na drewnianą herbaciarkę w ww. stylu, gdyż to dzięki takim nowym sytuacjom człowiek się uczy.. przez całe życie :) Wiadomo, że drewno to nie ceramika, ale te firmowe bolesławcowe niebieskie zawijaski wyglądają słodko na wszystkim.



W prezencie od zawsze wesołego Kuby dla pewnej przemiłej zapewne (nieznanej mi osobiście) osóbki nasze maleństwo 
w Polskę pobieży .

poniedziałek, 26 sierpnia 2013

Prisonbreak..

„Nie ma sensu się w życiu martwić.
Bo jeżeli masz problem i znasz rozwiązanie 
to w czym problem?
A jeśli masz problem i nie masz rozwiązania 
to martwienie się na 100% nie pomoże Ci 
rozjaśnić umysłu by znaleźć odpowiedź.”


Najgorsze więzienie to nie brak wolności za sprawą krat, strażników i ciasnej celi… to mury powstałe z utartych schematów i życiowych powinności. Jak często robimy w życiu to, czego tak naprawdę nie chcemy, tłumacząc sobie „muszę” lub słysząc od innych „powinieneś”? 
A zastanawialiście się kiedyś co tak naprawdę w życiu musimy? Podobno jedyną rzeczą, jaką w życiu musimy to umrzeć.. Na śmierć faktycznie nie mamy wpływu, ale czy cała reszta to nie po prostu nasz własny wybór? W końcu, do pracy nie musimy chodzić, zmywać też nie musimy, ani zakładać rodziny, ani brać kredytów. 

Samo słowo „muszę” działa demotywująco na ludzką psychikę, budzi w nas uczucie oporu, bezsilności i złości. Gdy czujemy się zmuszani to naturalnie będzie się w nas rodził bunt, bo mówiąc „muszę” czujesz się jak ofiara, której odebrano kontrolę i wolność wyboru. Sprawdź, jak inaczej się poczujesz gdy uświadomisz sobie, że to co musisz robić codziennie to w rzeczywistości twoje własne wybory. 

Spróbujmy zamienić słowo „muszę” na „nie lubię tego zadania, ale decyduje się to robić, aby osiągnąć to czego chcę”. Zbyt często sami narzucamy sobie przymusy w życiu, a gdy przez wiele lat je w sobie utrwalamy, zapominamy z czasem, że były to nasze wybory. Gdy już raz w pełni uświadomimy sobie z posiadanej wolności wyboru, możemy dać sobie prawo rezygnacji z wielu rzeczy, których szczerze robić nie mamy ochoty.

Kolejnym aspektem, jest silnie zakorzenione w nas przeświadczenie „powinno się”. Powinno się urodzić dziecko przed trzydziestką, powinnam być żona idealną itp.. Zupełnie niesłusznie, sami ograniczamy się schematami i wierzymy w nie, mimo, że czasem są w zupełnej sprzeczności z naszymi prawdziwymi potrzebami. Bo dlaczego mam się czuć gorsza, bo nie wyszłam za mąż przed trzydziestką, dlaczego powinnam skończyć studia wyższe, bo tego chce moja rodzina.. Gdy przez większość życia robimy coś co powinniśmy, możemy pewnego dnia stwierdzić, że straciliśmy pół życia na odgrywanie teatrzyków na pokaz zamiast po prostu zająć się życiem. 


Konsekwencje nie robienia pewnych rzeczy są oczywiście dla wszystkich jasne, ale chodzi o samą świadomość, że nie jesteśmy zmuszani, tylko robimy coś bo taki jest nasz wybór. Chcemy zarobić pracując, żeby utrzymać rodzinę bądź móc sobie pozwolić na różne zakupy, sprzątamy, bo chcemy mieć w domu porządek itd.. itp.. 
A zwykle rzeczy, na które narzekamy wynikają z pewnych naturalnych praw jakimi świat się rządzi – a tych nie da się samemu zmienić, tak jak nie mamy wpływu na prawo grawitacji. No bo nie da się nic nie robić i oczekiwać z tego tytułu korzyści, konkretnych efektów. 
No dobra, są wyjątki – jak się jest miliarderem ;) Zwykłym dzieciom, gdy przychodzą na świat, nikt nie obiecuje, że będzie łatwo, pięknie i przyjemnie. Dzieci miliarderów być może mają inny start, ale też wątpię, żeby zmieniało to postać rzeczy. 
Życie jest jakie jest. Rządzi się stałymi prawami, przeważnie jednakowymi dla wszystkich homo-sapiens.
Jim Warren - 'Helping Hand'

czwartek, 22 sierpnia 2013

Fenix..

„Marzenia są jak świetliste ptaki. 
Siadają tam, gdzie je ktoś zawoła.
Czy marzenia się spełniają? 
Jeśli sprawi to nasza wola.”


Dzisiaj, moi drodzy, toaletka na zamówienie dla przesympatycznej Pani Bożenki - kolejnej kobiety, którą można nazwać już stałą miłośniczką mojego decoupage. :)




Jak widać tym razem w taką bardziej graficzną formę powleczone ciało drewniane naszej dzisiejszej bohaterki zostało.


I w przenośni i dosłownie świat cały  w miłe,  ciepłe ręce oddaję.. :)




niedziela, 18 sierpnia 2013

Wieczór filmowy ;)


„Nie ma drogi do szczęścia. To szczęście jest drogą.”


Dziś mam dla was do obejrzenia video, na które się natknęłam ‘przypadkiem’.. niejako po znajomości.
I przypadło mi do gustu. Podzielić się z wami tu radam.


Rozejrzyj się, no zrób to.
Co widzisz?
Marzenia..
Podążaj dalej wzrokiem, lekko, od niechcenia.
Aż napotkasz ścianę – mur nie do przebicia.
Na tej ścianie są lustra, w nich twarzy odbicia.
Wśród natłoku myśli, co w głowie szaleją
między butelkami, z których Ci naleją
wewnątrz życia prozy, która oszałamia
na wierzchołku duszy, którą żal oszrania
i w purpurze serca, co miłością bije
i w głębinach jaźni, która kłamstwo kryje
za kotarą ciszy, która Cię przeraża
przed poznaniem prawdy, która Cię obnaża
pośród łez jeziora, które smutek pije
i pod warstwą bólu, co z rozpaczy wyje
pośród tłumu ludzi, których się nie boisz
i na dnie kieliszka, co już pusty stoi
w obłokach przeszłości, której już nie widzisz
w stercie drobiazgów. Których tak się wstydzisz
i w przepaściach piekieł, co są z nieba rodem
i w głębiach serc ludzkich zamrożonych lodem
w obłędzie wskazówek, które czas dogonią
w logice paradoksu, co jest losu bronią
wśród tysiąca twarzy, których nie pamiętasz
i w Chrystusie na krzyżu, przed którym nie klękasz
w pogoni za pieniędzmi, których nienawidzisz
w hipokryzji stwierdzenia, które wyżej widzisz
w przyjemnościach rozkoszy, co twe ciało nęci
w radości przeżywania i w objęciach śmierci..
..nie odnajdziesz siebie.
nim nie spojrzysz w lustro
w każdym twarz jest inna
a zwierciadeł mnóstwo...