poniedziałek, 5 maja 2014

Inności czar..


„Człowiek od zarania do późnej starości marzy o inności..”
- Gustaw Holoubek-


Jakiś czas temu postanowiłam zgłębić technikę robienia mydła, tudzież ogólnie kosmetyków domowej produkcji (najlepiej z ogólnodostępnych składników). Jest to ciekawa alternatywa dla sklepowych produktów, posiadająca wiele zalet.


I tak oto powstały moje pierwsze własnoręcznie wykonane mydełka, z których korzystamy w naszym domu z ogólnym zadowoleniem. ‘Przetestowane’ na skórze własnej i najbliższych bo i mam pewność, że jest to bezpieczne. Wiem z czego się składa, powstało z naturalnych gotowych półproduktów, które łączę ze sobą (mając też pewność, iż ich połączenie jest właściwe i bezpieczne)
Każdy z użytych składników ma podany skład, termin przydatności oraz jest przebadany pod względem bezpieczeństwa dla człowieka. Nie dodaję tam żadnej chemii, jedynie składniki roślinne, tudzież spożywcze.

mydełko różano-czekoladowe

mydełko truskawkowo-waniliowe

mydełko pomarańczowo-waniliowe

 
                                                      mydełka truskawkowo-czekoladowe

                                                      mydełka pomarańczowo-czekoladowe

Osobiście korzystam również z (własnej roboty) rewelacyjnego drobnoziarnistego solnego peelingu pomarańczowego.

Sól morska zawiera ważne dla zdrowia składniki. Kosmetyki z jej zawartością pomagają w odbudowie mineralnej komórek, wspomagają regenerację i przywracają zdrowy wygląd. Sól morska działa również antybakteryjnie i przeciwzapalnie, odstresowuje i rozluźnia. Słodki, rześki zapach cytrusowy odświeża, koi zmysły, dodaje sił witalnych i jasności umysłu.


Na mojej półce znajdziecie również (do pary) domowej roboty pomarańczowy olejek do ciała. Zawiera on jedynie naturalne organiczne składniki: olej rzepakowy (tudzież inny jak np. winogronowy, orzechowy, ryżowy itp..), oliwa z oliwek, olejek pomarańczowy, olejek eteryczny, goździki. Olejek zwiększa elastyczność skóry, odżywia, hamuje utratę wody przez naskórek, co pozytywnie wpływa na wzrost nawilżenia i nadaje cerze promiennego wyglądu.



Obydwa powyższe w połączeniu swych mocy sprawiają, iż czuję się po takiej pomarańczowej kąpieli jak milion dolarów :)

poniedziałek, 28 kwietnia 2014

Pachnidło..


„Rodząc się chcemy przeżyć to życie jak najpiękniej..
Umierając chcielibyśmy ratować czas…”


I ponownie za oknami już niemal pachnie maj.. :)


A więc dzisiaj pokażę wam majowe romantycznie ukwiecone pudełeczko, które zdziałałam zainspirowana wiosenną aurą.


Postanowiłam obdarzyć je czymś nietypowym – dodając jeden ‘bonusowy’ element ozdobny.


Kocham ją za tę cudowną fakturę, bo karmi również i mój zmysł dotyku.



Następnie Eldanii robi sobie majóweczkę czyli wypoczynkową rozpustę urlopową :) 
I wam również życzę przyjemnego relaksu, powiewu świeżości i mnóstwa powodów do szczerego uśmiechu. :*

sobota, 26 kwietnia 2014

O skarbach...


"Nawet jeśli czasem trochę się skarżę - mówiło serce - to tylko dlatego, że jestem sercem ludzkim, a one są właśnie takie.  Obawiają się sięgnąć po swoje najwyższe marzenia, ponieważ wydaje im się że nie są ich godne, albo że nigdy im się to nie uda. 
My, serca, umieramy na samą myśl o miłościach, które przepadły na zawsze, o chwilach, które mogły być piękne, a nie były, o skarbach, które mogły być odkryte, ale pozostają na zawsze niewidoczne pod piaskiem."

- Paulo Coelho -


Całkiem niedawno miałam przyjemność poprowadzić prywatne konsultacje bądź wręcz powiedziałabym korepetycje decoupage, dla przesympatycznej i niezwykle zdolnej Amelii.



Posiedziałyśmy sobie zatem kilka wiosennych sobotnich godzin w kuchni.. podeoupage'owałyśmy.. poplotkowałyśmy.. zjadłyśmy kalafior i kilka pierniczków w czekoladzie ;) pospacerowałyśmy 'na świeżym słoneczku' itp.. itd..


Amelia przybyła do mnie ze stolicy, aby spędzić miło czas w Eldaniowej kreatywnej kuchni i przy okazji nauczyć się małego co nie co. Śliczne kobiece rękodzieło, którym chciałabym się wam dzisiaj pochwalić, wyszło spod Ameliowej ręki właśnie, podczas tej cudownej wizyty.


P.S. Pozdrawiam serdecznie Ciebie, Kochana Amelio, oraz mamę Twą - orędowniczkę marzeń.
Niech wam słoneczko pięknie świeci.. nawet i w pochmurne polskie dni :)))

wtorek, 22 kwietnia 2014

Światło gwiazd – Twoich oczu światło..


"Życie mówi lecz nie słucha nikt,
zamknij oczy i posłuchaj
szepty niemego świata ukażą Ci fakt
Najprostsze odpowiedzi są widziane tylko oczami gwiazd."


Są takie chwile, kiedy chcesz wykrzyczeć swoją radość. Witasz się z każdą różową chmurką, ‘Dzień dobry’ mówisz małym ptaszkom świerkającym wesoło wśród konarów drzew. Uśmiechasz się do każdego cienia rzucanego przez świat, podajesz mu swoją dłoń, pomagasz z ziemi wstać. Kiedy wypełnia Cię czyste szczęście chciałbyś kolorować świat. Są takie dni, kiedy życie kłania się w pas.
Jednym z nich, moim skromnym zdaniem, jest np. pierwszy dzień wiosny, ale nie takiej kalendarzowej czy astronomicznej tylko takiej właściwej, prawdziwej, odczuwalnej promieniami słońca na własnej skórze.
Wiosna to zawsze przebudzenie, odrodzenie, nadzieja.. i nowe cokolwiek…



Dzisiaj zatem najnowsza wiosenna, jeszcze świeżuteńka i cieplutka Basikowa toaletka.


Taka trochę w stylu angielskim nam wyszła ona :)