wtorek, 23 grudnia 2014

Merry Christmas & a Happy New Year!


"Nie pytaj czego świat potrzebuje. 
Pytaj co czyni cię pełnym życia i rób to. 
Ponieważ tym czego świat potrzebuje są ludzie pełni życia."
- Howard Thurman -


Merry Christmas!
and a Happy New Year everybody!

Bądźcie zdrowi i szczęśliwi, Kochani. Dużo sił i cierpliwości Wam życzę. 
Zresztą już na pewno dobrze wiecie, że ja to nie tylko tak od święta - ale normalnie, na co dzień.

Podobno Święta to taki czas kiedy nawet zwierzęta mówią ludzkim głosem...
Dlatego kocham ten czas. Ludzie się starają... być ludzcy... I przez te kilka około-świątecznych tygodni żyje się jakoś inaczej na tej naszej błękitnej planecie. Powietrze jakby tak ogólnie mniej nasączone jest złością, wrogością, obłędem, nooo może z wyjątkiem okolic galerii handlowych ;)
Korzystamy zatem, póki to trwa. 
Tym czasem bądźcie pozdrowieni, ściskam Was cieplutko i lecę w świąteczne objęcia rodzinne.



środa, 17 grudnia 2014

Samo życie...

"All the other fairies fly, why don't you?"
 -Maleficent-


„Szczęście pozostaje wtedy, kiedy inne szczęście odchodzi. Tak jak życie i jego całość, również szczęście jest w pewnym ruchu. W ruchu to znaczy, że pozostawiamy za sobą coś wcześniejszego. Co takiego przede wszystkim staje na drodze szczęściu? Kiedy trzymamy się go z całych sił. Zamknijcie teraz oczy, sprawdzimy teraz w sobie, czego tak bardzo się trzymamy,co staje na drodze pełni naszego szczęścia. Jakie wyobrażenia na przykład,jakie oczekiwania względem przyszłości?Jakie rozczarowania z przeszłości?Poczujmy, jak wiele nas kosztuje pozostawienie tego wszystkiego za sobą. Jakie dawne marzenia,jakie dawne nadzieje,jacy ludzie i jakie sukcesy, których się trzymamy. Nowe szczęście jest zawsze przed nami. Jednak nie jest ono jeszcze obecne. Kiedy wreszcie nadejdzie? W danej chwili, tylko teraz. Tylko w danej chwili i tylko teraz .Ta chwila ma zadziwiającą właściwość – mianowicie nie zawiera w sobie czasu .W tu i teraz czas się zatrzymuje. Teraz, kiedy pozostaniemy tylko w danym momencie,to znaczy, że pozostaniemy otwarci na bycie szczęśliwymi z chwili na chwilę,będąc przy tym w pełni obecni. Dlatego też w danej chwili pozostajemy spokojni. Jeśli nawet w danej chwili się poruszymy,to poruszymy się wyciszeni i w pełni opanowani. W tej ciszy i poprzez nią do cna skupieni.” 

Autorem zacytowanych słów jest Bert Hellinger (niemiecki psychoterapeuta, twórca metody ustawień rodzinnych) który niektórym z was jest już być może znany. Jakoś ostatnio, być może nie przypadkiem, natrafiłam na facebook'owy fanpage z tekstami, które bardzo przypadły mi do gustu.Mam przyjaciół, którzy jak się okazało, wybrali się na seminarium do polskiego instytutu Hellinger'a. No i nie wrócili stamtąd z najlepszą opinią tych spotkań. Co nie zmienia faktu, że same teksty przemawiają, a więc postanowiłam się nimi z Wami podzielić, bo być może i do was w jakiś sposób przemówią :)
Są fragmenty, które mają, tak mi się wydaje, wiele wspólnego z moją obecną sytuacją życiową. Przede mną spore zmiany. Zachwianie wypracowanej dotąd stabilizacji, podjęcie pewnego ryzyka, przeprowadzka, zmiana pracy, zmiana środowiska, zmiana wszystkiego (prócz męża mam nadzieję ;)) iii same zmiany... Chciałabym je docenić - tak jak na to na pewno zasługują. 


                                                                      by Tomasz Alen Kopera 


„Życie odnawia się w każdej sekundzie. Płynie dalej właśnie dlatego, że z chwili na chwilę staje się nowe. Dokąd zmierza zazwyczaj nasz wewnętrzny kierunek? Czy kroczy przed siebie? Ku temu co nowe? A może szukamy czasami w przyszłości tego co stare. A może chcemy w przyszłości powtórzyć coś,czego powtórzyć się nie da, ponieważ już dawno bezpowrotnie się skończyło. Czy kręcimy się w kółko, zamiast ruszyć ku temu co nowe? Czy trwamy być może przy tym życiu, które się starzeje, a ono nie ma tym samym szansy wyrazić się w tym co nowe. Jaka jest ta najważniejsza misja w naszym życiu? ZAWSZE PATRZEĆ KU TEMU CO NOWE. Kiedy kończy się to co nowe – kończy się też życie. Kiedy uciekamy przed tym co nam pisane... kiedy patrzymy tylko i wyłącznie na to co stare. Jak to jest możliwe, że tak intensywnie potrafimy zajmować się czymś co już było – zamiast iść do przodu? Jakie okowy wiążą nas z tym, co już minione. Bez względu na to, jak to dziwnie zabrzmi z przeszłością wiąże nas nasze sumienie. Czego to sumienie od nas wymaga? Otaczania szacunkiem tego co stare.”

A zatem wybaczcie, drodzy moi, jeśli przez chwilkę zdarzy mi się tutaj do Was pomilczeć. Zamieniam sobie życie na lepszy model... a to bywa absorbujące ;)

środa, 10 grudnia 2014

Można inaczej...

"Sukces nie ma nic wspólnego z tym, co osiągniesz w życiu lub zdobędziesz dla siebie. 
Jest on tym, co zrobisz dla innych..."


Wszyscy wiemy, że najpiękniejsze prezenty to te szczere, w które wkładamy serce, z myślą o obdarowywanej osobie, nasączone czystą miłością, pasją. Jak często jednak idziemy na łatwiznę i po prostu kupujemy coś w hipermarkecie czy pierwszej lepszej galerii handlowej? Często nawet nie pakujemy ich sami (choć to już zgoła inna kwestia) Dzisiaj więc trochę o tym, iż warto pomyśleć, że można inaczej. 
 by Olga Heldwein

Pamiętacie jeszcze czasy dzieciństwa - kiedy w prezencie robiło się coś samemu? Pokraczną laurkę, obrazy w stylu modern art ;) kolorowe rysunki na lodówkę, dziwaczny szalik robiony na drutach przez całe dwa tygodnie albo słoik świątecznych pierniczków malowanych kolorowym lukrem... Eehh to były wyjątkowe czasy. 

No i jakoś tak się dzieje, że kiedy dorastamy przestajemy dostrzegać wartość w tym co sami tworzymy. Być może wynika to z przekonania czy to zewnętrznego czy wewnętrznego, że trzeba być kimś wybitnym, aby to co dajemy od siebie miało wartość, a być może ma to coś wspólnego z ogólnospołecznym uwielbieniem pieniądza (metki, marki itp...) ponad wszelkie inne wartości. 


Powodów może być wiele. Tak czy inaczej jeszcze kilka lat i jest szansa, że i do naszego kraju dotrze 'moda' na docenienie wszelkiego rękodzieła i pracy ludzkich (a przede wszystkim polskich) rąk - w stopniu w jakim ma to obecnie miejsce na świecie. 


Tak, idea własnoręcznego tworzenia prezentów jest piękna, ale rozumiem, że nie każdy czuje wystarczająco wielką moc sprawczą we własnych rękach. Rozumiem, że w dzisiejszych czasach z mocą wiru trójkąta bermudzkiego wciąga nas wszystkich taki szalony pęd (za dobrami doczesnymi czy wszystkim innym) że nie starcza czasami już czasu żeby sobie po prostu pożyć. Dlatego też zdaję sobie sprawę, że nie jest to pomysł dla każdego.


I tu z pomocą przychodzą nam nasi wspaniali polscy rękodzielnicy - ludzie, którzy kochają swój fach, a w swoje dzieła wplatają cudowną dobrą energię. Taki prezent z pewnością będzie wyjątkowy i jedyny w swoim rodzaju. Nooo i HANDMADE in Poland :)

by Piecuchowo 

To dla kogo szukacie prezentu? Czego potrzebujecie? Biżuteria, zabawki, ceramika, elementy do dekoracji domu, kartki okolicznościowe, kosmetyki, słodycze, ubrania, itd.. itp.. W tej chwili już na rynku rękodzieła polskiego można znaleźć niemal wszystko, czego tylko dusza zapragnie - do wyboru, do koloru... I zapewniam, jest wielu takich twórców po których można spodziewać się samych cudowności.
by Candeluna

A zatem, drodzy moi, dajmy czasem szansę - może swoim własnym umiejętnościom, a może talentom sprawdzonych, zdolnych handmade'owców z pasją. W każdym razie propagujmy i ceńmy rękodzieło, bo najzwyczajniej w świecie warto. 
Polecam, Eldanii Decoupage ;)


Święta już za pasem. Przygotowania więc powoli czas zaczynać. Tym czasem życzę Wam udanych decyzji min. giftowych oraz sukcesów dekoracyjnych, kuchennych i wszystkich innych. Trzymajcie się cieplutko. Buziaki :)

środa, 3 grudnia 2014

Kto artyście zabroni...


"Dla umysłu nie istnieją ograniczenia, poza tymi,
które samodzielnie uznamy za prawdziwe."
- Napoleon Hill -



Na fali mojego poprzedniego posta pooopłynęłam...
więc dzisiaj pochwalę się moim najnowszym wykonem. 
Oto 'podchwytliwe' pudełko zaręczynowe... na pierścionek... zaręczynowy :)



Hasło reklamowe: Zadaj TO PYTANIE znienacka.

Taka sytuacja - kobieta odpakowuje prezent i znajduje pudełko, niczego się nie spodziewa albo spodziewa się właśnie czegoś zupełnie innego. Może czekoladki, może coooś... otwiera i BAM. 
Will you marry me?


No i jak nie fajnie jak fajnie :) 
Ja bym doceniła. 
A co wy na to, moje kobietki kochane? eldaniowe czytelniczki drogie (a i czytelnicy płci odmiennej także)