wtorek, 17 grudnia 2013

Jeszcze sny są nasze...


„Żyjemy w tym, co opowiedziane. 
Świat jest tym, co opowiedziane. 
Dlatego coraz ciężej żyć. 
I może tylko sny stanowią o nas. 
Może jeszcze tylko sny są nasze…”
- Wiesław Myśliwski -



Wiele już w ostatnich miesiącach o tej tendencji zamówieniowej wam pisałam..
Ostatni zatem w tym roku już raz dzisiaj zobaczycie Eldaniowy chlebaczek.


Tym razem opcja miniaturowa.. bo w rozmiarze 31 x 26 x 16.
Oczywiście nie mogło się tutaj obyć bez mojego ulubionego motywu spękań..



Jak widzicie na zdjęciach wykorzystałam sporo motywów związanych z kawą – także dla fanów tego ognistego napoju jak znalazł :) 
Ja osobiście co do kawy to nie za bardzo, ale za to absolutnie przepadam za herbatą. 



Zdecydowanie podlega dziecię owo wszechwiadomej zasadzie, że małe jest urocze :)

sobota, 14 grudnia 2013

Dlaczego warto mieć hobby..



„Tylko w sobie sam każdy nosi swój skarb i tam źródło znajduje natchnienia..”



Kiedy poznajemy kogoś czasem pytamy, czym się interesuje, co jest jej pasją. 
Warto wysłuchać co ma na ten temat do powiedzenia, gdyż dzięki temu możemy stosunkowo szybko odgadnąć jakim jest człowiekiem.

Czy zastanawialiście się kiedyś, co tak naprawdę człowiek zyskuję dzięki hobby? I nie chodzi o efekt końcowy jak np. kolekcja wartościowych monet, zbiór wełnianych skarpet czy wybornie najedzeni domownicy. 
Po co w ogóle zacząć się czymś interesować? Na co nam to? Mało mamy rzeczy na głowie - żeby sobie dokładać jeszcze dodatkowe zajęcia, z których teoretycznie nie wiele wynika?

Podobno posiadanie pasji daje ogromne możliwości samorozwoju, sprawia, że odkrywamy w sobie siłę, której istnienia nigdy byśmy się nie spodziewali.
Robiąc to, co lubisz wprowadzasz się w lepszy nastrój, zwiększasz swoją pewność siebie, odstresowujesz się zajmując się tym, co sprawia Ci przyjemność, tworzysz sobie własną oazę spokoju, z daleka od stresów codziennego życia. Sam narzucasz sobie tempo, podejmujesz wyzwania, obserwujesz swoje postępy, zbierasz, kolekcjonujesz i przyswajasz potrzebną Ci wiedzę, stajesz się ekspertem i masz prawo być z tego dumny. Wiesz jak się zmotywować do działania, zdajesz sobie sprawę ile potrafisz osiągnąć - jeśli tylko chcesz. Świadomy swoich mocnych stron, dobrze wiesz co musisz zrobić by osiągnąć swój cel. 



niedziela, 8 grudnia 2013

Pola złotych słoneczników..

“we're all golden sunflowers inside.”
- Allen Ginsberg -

Pamiętacie Tworzychę?
..u której zostałam ‘zarażona’ pomysłem na zabawę w Podaj Dalej.
Tak więc nasza droga Beatka zapytała mnie czy nie zechciałabym pójść na wymiankę rękodzielniczą.


Ja oczywiście chętnie się zgodziłam, bo tradycyjnie – czemu nie ;)
Tak więc wymieniłyśmy się na swoje dzieła. 


Ja dostałam świąteczne wyszywanki, które będę sobie mogła wykorzystać według własnego upodobania tj. naszyć sobie na co  mi tam tylko przyjdzie do głowy.


A Beatka dostała eldaniową herbaciarkę pasującą do jej kuchennych klimatów.

czwartek, 5 grudnia 2013

Talent nie jedno ma imię..


"Talent jest rzeczą pospolitą, 
warunki zaś, w których mógłby się rozwijać 
- rzeczą bardzo rzadką."
- Helwecjusz -

Tak sobie pomyślałam, że może przydałby się znów jakiś pościk o tym jak się dzieje decoupage’owamagia ;) 
Tak się składa, że zrobiłam ostatnio słoiczki (które znacie już z mojego ostatniego candy) zatem fotorelację z tego wydarzenia niniejszym zapodaję.
A może kogoś mój dzisiejszy post zainspiruje do zdziałania czegoś podobnego własnoręcznie – a nuż z przeznaczeniem na prezent gwiazdkowy :)

Zatem wszystko zaczyna się od wybrania słoiczkowych suróweczek.
Właściwie każdy kawałek szkiełka jest tutaj dobry.. choć ja osobiście mam swoje ulubione ‘pokawowe’ egzemplarze. Rodzina i znajomi już wiedzą, że wszelkie niepotrzebne już ‘śmiecioszki’ podobnego pochodzenia kierujemy do mnie ;)
Jeśli zależy nam na trwałości, powierzchnię porządnie oczyszczamy przed nałożeniem nań jakiegokolwiek preparatu. Ja zaczęłam tutaj od farby o ponętnej barwie cyjanu. Suszymy.


Następnego dnia, w celu uzyskania spękań z rodzaju jednoskładnikowych, aplikujemy odpowiedni preparat.
Po osuszeniu stampuję pędzlem gąbkowym (jednym z moich ulubionych narządzi do pokrywania kolorem) warstwę farby w kontrastowym kolorze, która wysychając stworzy na powierzchni spękania.
Po tym etapie zwykle odczekuję dzień lub dwa – dając temu wszystkiemu czas na odnalezienie się w nowych warunkach ;) 

Następnie można się już zabrać za kolejny etap czyli naklejanie wzorów. Zdecydowałam się tutaj akurat na motyw nieco holenderski, w kolorystyce biało niebieskiej.


Teraz już można zabrać się za zabezpieczenie naszego dzieła kilkoma warstwami lakieru. Ja tutaj akurat zdecydowałam się na wersję lakieru z połyskiem. Czego chyba na zdjęciu niestety nie widać...
Jeszcze 72 godzinki leżakowania w ciepłym i suchym miejscu i nasi bohaterowie są gotowi by ruszyć po przygody w daleki świat.

Tak więc tadaaaaam :) i gotowe.