wtorek, 30 sierpnia 2011

Isn’t something missing.....


Dzisiejszego w jesień wpadającego poranka ogrzewam dłonie nad aromatycznym kubkiem białej kawy.. i ciepłymi dźwiękami muzyki - co mi w duszy gra...


Każdy potrzebuje uczucia..
choćby troszeczkę..
Nie w słowach lecz w gestach całe piękno tkwi..
W ruchu dłoni, która poprawi spadający na oczy kosmyk..
czy pogłaszcze policzek..
I ta moc energii w 'zwykłym' objęciu i spojrzeniu mówiącym „nie oddam Cię nikomu”...

niedziela, 28 sierpnia 2011

Delikatna jak kwiat.. ale twarda jak łupinka orzecha…


 - Być prawdziwą kobietą to umieć spojrzeć w lustro
z uśmiechem i powiedzieć „jestem piękna..” –


Na razie dorosłam dopiero do roli dziewczynki..
Nie wyobrażam sobie co oznacza małżeństwo.. dom.. rodzina..

Jeszcze nie wiem kiedy stanę się niezależną osobą, która będzie potrafiła odnaleźć swoją kobiecość..
Prawdopodobnie zawsze już będę uciekała w samotność.. z perspektywą  życia w pojedynkę..
Mimo wszystko myślę optymistycznie..

Jaką kobietą będę..?
Z pewnością nie taką, która spędza dni pracując.. wychowując dzieci.. i męża.. zajmując się domem.. i żyjącą przede wszystkim dla wszystkich innych – dopiero na końcu dla siebie..

Sekretem kobiecości jest radość z życia - po części więc wiem już czego chcę..
Nigdy nie dać się stłamsić negatywnymi impulsami z zewnątrz..
monotonią.. szarością.. rutyną.. obowiązkami.. toksycznymi związkami…
Chcę być kobietą zaradną.. samodzielną.. silną.. wiedzącą czego chce.. wytrwałą w dążeniu do celu..
Muszę go jednak najpierw znaleźć..
a tu wciąż uparcie siedzi we mnie ta mała.. bezradna dziewczynka...

czwartek, 25 sierpnia 2011

Serce jest bogactwem.. którego się nie sprzedaje.. ani się nie kupuje.. lecz które się ofiarowuje...


Pojawiło się zamówionko.. na skarbonkę..
najlepiej taką magiczną.. co będzie mnożyć pieniążki.. ;D
Ma to być rzecz użyteczna a jednocześnie będąca swego rodzaju pamiątką..
dla bardzo wyjątkowej osoby.. :*

Zawsze robiąc decoupage dla konkretnej osoby sporo myślę w jakim stylu.. formie.. kolorystyce.. będzie ono odpowiednie.. najpiękniejsze.. najbardziej wyjątkowe.. :)


                                      

W tym przypadku długo walczyłam z pomysłem indyjskich inspiracji.. który z uporem maniaka - dniami i nocami - powracał..

Aż wreszcie postanowiłam przestać walczyć z weną.. i pójść za głosem.. :)


Ostatecznie procesów twórczych nie należy w sobie tłumić.. Tak mówią wszyscy szanowani psychiatrzy.. ;D

Maaaaasa pozytywnej energii.. piękne, bogate motywy.. trochę lakieru.. i klej..

i taaadaaam.. :)
mamy magiczną skrzynię na wieeelkie skarby.. :D


wtorek, 23 sierpnia 2011

Artystyczny weekendzik.. :)


Na początek dnia - przegląd prasy codziennej..
czyli bransoletki dla nudzących się w autobusach w drodze do pracy.. ;D
Zainspirowana pomysłem nadwornego medyka CE – koleżanki Eweliny (która w takowym motywie sobie u mnie bransę zamówiła) popełniłam aż dwie na raz.. :)



Sygnalizuję w tym miejscu subtelnie, iż ta druga nie ma jeszcze właścicielki.. ;)
Koszt - 15 złotych polskich talarów.. :)

Aaa także .. słonecznych inspiracji ciąg dalszy..
póki ‘lato’ jeszcze trwa.. ;)


Sympatycznej Kasi dotrzymają towarzystwa.. piękne one.. :)

P.S. Płodnego tygodnia everybody.. :D