środa, 19 listopada 2014

Styl jest w modzie...


" Ponieważ ważnym i inspirującym doświadczeniem jest
 ponowne odkrycie czegoś co własne,
spójrz na swoje dzieła jakbyś ich nigdy dotąd nie widział
a poczujesz, w najskrytszej głębi swojego jestestwa jak bardzo są twoje..."



W ludziach, których spotykamy na swojej drodze każdego dnia ukryte jest piękno. Czasami patrząc na to wszystko nie oczami a sercem da się coś więcej zauważyć. To samo tyczy się właściwie wszystkiego co nas otacza. Aaale może dość filozofowania na dzisiaj ;)

Robert Kuta, którego miałam przyjemność poznać osobiście, jest inspiracją do powstania czegoś co wam dzisiaj tutaj zaprezentuję.


ROBERT KUTA - one of the most famous artists in the world


Otóż fotografie z wizerunkiem Roberta posłużyły jako materiał do ozdobienia drewnianych podstaw świecznikowych. Źródłem światełka i ciepełka owe będą...


Oczywiście planuję dziecięcia te złożyć w darze na ręce szanownego 'winowajcy' - osoby dzięki której właściwie powstały, gdyż czuję, że tam właśnie jest ich prawowite miejsce.



P.S. I jeszcze jedno. Ludzie, kochani, nie bądźmy neofobami. Na co nam to? 
To dzięki jednostkom nie z tego świata zadzieramy głowy do góry, gdzie ze zdumieniem odnajdujemy gwiazdy, całe ich konstelacje albo doświadczamy rzeczy, w które nikt wcześniej nie wierzył lub nie chciał dać wiary, za które palili masowo i bez opamiętania na stosach, a dzisiaj to nasz chleb powszedni.

Osobiście uwielbiam ludzi, którzy pojawiają się jak gdyby nigdy nic, czy to skądś czy znikąd i sprawiają, że świat zaczyna smakować inaczej... że uczysz się czegoś, czegoś nowego, czegoś co ma znaczenie.

...to także o was, i do was, mili moi. 
Idźcie i rozsmakujcie się w życiu i nauczajcie tego pozostałych, booo nigdy nie wiadomo...
Ja już zaczęłam, od małych kęsów co prawda, ale od czegoś przecież trzeba zacząć :)

środa, 12 listopada 2014

Słodki smak wygranej...


"Wielki sztorm pozostawił na plaży tysiące rozgwiazd. Brzegiem oceanu
powoli szedł starzec. Delikatnie brał każdą rozgwiazdę do ręki i
odnosił ją do wody. Z naprzeciwka nadszedł młodzieniec i zdumiony rzekł:
- Po co to robisz, starcze? Przecież tych rozgwiazd jest tu dziesiątki tysięcy. 
I tak wszystkich nie uratujesz. Twoje staranie zupełnie nie ma sensu! 
Starzec w milczeniu podniósł kolejną rozgwiazdę i wkładając ją do wody rzekł: 
- Dla niej ma...”
 
- Haruki Murakami -

Dla kogoś dzisiaj, zaraz okaże się, że miało znaczenie, iż zdecydował się np. wziąć udział w naszej eldaniowej zabawie - bo dosłownie wygrał/a :)


A więc komu dzisiejszy dzień przyniesie słodki smak zwycięstwa? Tak szczerze to mam nadzieję, że wszystkim Wam, jeśli nie akurat w ten (tutaj) to w jakiś inny sposób - może udany dzień w pracy, może miła niespodzianka w domu, a może wyjątkowa okazja gdzieś na mieście. Zwycięstwo ma tak wiele twarzy i imion. 

Aaale, że u mnie dzisiaj jest tylko jedna nagroda - l
os uśmiechnął się miętowo do Agnieszki Cichej.
Oj poczułaś tę miętę Kochana jak trzeba :) 
A zatem proszę Cię teraz o kontakt e-mailowy, ustalimy formę przekazania 'miętówki'.

A pozostałych, drogich zwycięzców, pozdrawiam serdecznie. Wasze osobiste propozycje na jesienny czas na pewno okażą się teraz na wagę złota. Bardzo wam dziękuję - za udział, za rady, za waszą otwartość i cudowność.

Aaa mój własny sposób, i nie tylko na jesienną chandrę, to ciepełko na wszystkie zmysły - ciepłe światło, ciepła muzyka, ciepła herbatka z miodkiem, aromaterapia... i najlepiej jeszcze ktoś cieplutki w łóżeczku obok
...czego i sobie i wam dzisiaj i na codzień życzę.

Uncle Jed - Walking

 

środa, 5 listopada 2014

Zosia...

"Ach, mamo moja, mamo kochana, Ty jesteś ze mną co dzień od rana.
Tańczymy obie na wstążkach tęczy, chwytamy w dłonie srebro pajęczyn.
A kiedy, mamusiu, Ty bawisz się ze mną, to z nami świat cały się śmieje na pewno."
- Małgorzata Wiśniewska-Koszela -


Jest sobie w tym naszym Płocku taka jedna mała Zosia, może nie do końca Tuwima samosia, acz dziewczątko niewątpliwie przeurocze i nad wyraz błyskotliwe.
I powiem wam jeszcze, że załooożę się, iż będzie kiedyś jakimś prezydentem no aaalbo przynajmniej prezesem. Zna się dziewczyna na zarządzaniu, jak rzadko która 4-latka ;)


Dla tej właśnie słodkiej małej blondyneczki kochająca mamusia zamówiła u Eldanii literki dekoracyjne do zosinego pokoiku, tęczowe i pyszniaste.


Jest dizajn jest styl :)


Myślę, że pięknie też będą się prezentowały na białych dziecięcych mebelkach, w towarzystwie szarości na ścianach. Z pewnością dodadzą smaku słodyczy i dziewczęcych kolorków temu wyjątkowemu 'pałacowi' małej acz eleganckiej królewny.


P.S. Już słyszałam, że Zosieńce marzy się teraz cała reszta alfabetu - do układania wszystkich wyrazów jakie tylko by się zechciało :) Ahhh ta cudowność kreatywności dziecięcej.

środa, 29 października 2014

Codziennie pewna siebie...



 "Jesteś piękne - mówię życiu, bujniej już nie można było,
bardziej żabio i słowiczo, bardziej mrówczo i nasiennie."
- Wisława Szymborska -



Dzisiaj chciałabym zaznajomić Was z pewną stroną, na którą wpadłam jakiś czas temu i przypadła mi do gustu. Pomaga mi każdego dnia w docenianiu jakoś tak bardziej wszystkiego z czym mam na codzień do czynienia. A że postanowiłam sobie, że będę się dzielić pozytywnymi rzeczami z fajnymi ludźmi... :)
Czasami bywamy tak skupieni na tych wszystkich naszych zadaniach, zaganiani w natłoku obowiązków, zamyśleni oraz przede wszystkim zmęczeni, że zapominamy żyć... nie wspominając już o docenianiu czegokolwiek.
Wydaje się zatem, że przydatną może okazać się w takich sytuacjach jakaś mała pomoc ze strony motywatorów zewnętrznych - takich jak na przykład ten:


Każdego dnia biorę sobie taki jeden punkt (z poniższych) pod uwagę i bawię się nim dowoli. Poświęcam dzięki temu odrobinę uwagi tylko temu zagadnieniu i w ten sposób właśnie przede wszystkim sobie. To miłe.
A więc, kochane dziewczynki, oto zadania na kolejne dni nadchodzącego tygodnia :) Szczerze zachęcam.
Na początku to wrażenie może niektórym wydawać się nieco dziwne. To normalne. Nie jesteśmy przyzwyczajeni do myślenia o sobie, do kierowania uwagi w swoim kierunku, do zajmowania się sobą...