środa, 3 grudnia 2014

Kto artyście zabroni...


"Dla umysłu nie istnieją ograniczenia, poza tymi,
które samodzielnie uznamy za prawdziwe."
- Napoleon Hill -



Na fali mojego poprzedniego posta pooopłynęłam...
więc dzisiaj pochwalę się moim najnowszym wykonem. 
Oto 'podchwytliwe' pudełko zaręczynowe... na pierścionek... zaręczynowy :)



Hasło reklamowe: Zadaj TO PYTANIE znienacka.

Taka sytuacja - kobieta odpakowuje prezent i znajduje pudełko, niczego się nie spodziewa albo spodziewa się właśnie czegoś zupełnie innego. Może czekoladki, może coooś... otwiera i BAM. 
Will you marry me?


No i jak nie fajnie jak fajnie :) 
Ja bym doceniła. 
A co wy na to, moje kobietki kochane? eldaniowe czytelniczki drogie (a i czytelnicy płci odmiennej także)

środa, 26 listopada 2014

Wyznań czar...



„Gwiazdy są po to, żeby nam pokazać, jak daleko mogą dotrzeć pragnienia."



Drodzy moi, a co myślicie o przekazywaniu różnych ważnych informacji za pomocą rękodzieła i prezentów takich jak np:



'

czy własnoręcznie zrobione słodkości


aaalbo co jeszcze... a na przykład oświadczyny w takiej formie? :)


No i jak? Oryginalnie? Fajnie? Za mało tradycyjnie? Romantycznie? Nie mam zdania? ;) 
Bardzo chętnie poznam wasze zdanie na ten temat. 

środa, 19 listopada 2014

Styl jest w modzie...


" Ponieważ ważnym i inspirującym doświadczeniem jest
 ponowne odkrycie czegoś co własne,
spójrz na swoje dzieła jakbyś ich nigdy dotąd nie widział
a poczujesz, w najskrytszej głębi swojego jestestwa jak bardzo są twoje..."



W ludziach, których spotykamy na swojej drodze każdego dnia ukryte jest piękno. Czasami patrząc na to wszystko nie oczami a sercem da się coś więcej zauważyć. To samo tyczy się właściwie wszystkiego co nas otacza. Aaale może dość filozofowania na dzisiaj ;)

Robert Kuta, którego miałam przyjemność poznać osobiście, jest inspiracją do powstania czegoś co wam dzisiaj tutaj zaprezentuję.


ROBERT KUTA - one of the most famous artists in the world


Otóż fotografie z wizerunkiem Roberta posłużyły jako materiał do ozdobienia drewnianych podstaw świecznikowych. Źródłem światełka i ciepełka owe będą...


Oczywiście planuję dziecięcia te złożyć w darze na ręce szanownego 'winowajcy' - osoby dzięki której właściwie powstały, gdyż czuję, że tam właśnie jest ich prawowite miejsce.



P.S. I jeszcze jedno. Ludzie, kochani, nie bądźmy neofobami. Na co nam to? 
To dzięki jednostkom nie z tego świata zadzieramy głowy do góry, gdzie ze zdumieniem odnajdujemy gwiazdy, całe ich konstelacje albo doświadczamy rzeczy, w które nikt wcześniej nie wierzył lub nie chciał dać wiary, za które palili masowo i bez opamiętania na stosach, a dzisiaj to nasz chleb powszedni.

Osobiście uwielbiam ludzi, którzy pojawiają się jak gdyby nigdy nic, czy to skądś czy znikąd i sprawiają, że świat zaczyna smakować inaczej... że uczysz się czegoś, czegoś nowego, czegoś co ma znaczenie.

...to także o was, i do was, mili moi. 
Idźcie i rozsmakujcie się w życiu i nauczajcie tego pozostałych, booo nigdy nie wiadomo...
Ja już zaczęłam, od małych kęsów co prawda, ale od czegoś przecież trzeba zacząć :)

środa, 12 listopada 2014

Słodki smak wygranej...


"Wielki sztorm pozostawił na plaży tysiące rozgwiazd. Brzegiem oceanu
powoli szedł starzec. Delikatnie brał każdą rozgwiazdę do ręki i
odnosił ją do wody. Z naprzeciwka nadszedł młodzieniec i zdumiony rzekł:
- Po co to robisz, starcze? Przecież tych rozgwiazd jest tu dziesiątki tysięcy. 
I tak wszystkich nie uratujesz. Twoje staranie zupełnie nie ma sensu! 
Starzec w milczeniu podniósł kolejną rozgwiazdę i wkładając ją do wody rzekł: 
- Dla niej ma...”
 
- Haruki Murakami -

Dla kogoś dzisiaj, zaraz okaże się, że miało znaczenie, iż zdecydował się np. wziąć udział w naszej eldaniowej zabawie - bo dosłownie wygrał/a :)


A więc komu dzisiejszy dzień przyniesie słodki smak zwycięstwa? Tak szczerze to mam nadzieję, że wszystkim Wam, jeśli nie akurat w ten (tutaj) to w jakiś inny sposób - może udany dzień w pracy, może miła niespodzianka w domu, a może wyjątkowa okazja gdzieś na mieście. Zwycięstwo ma tak wiele twarzy i imion. 

Aaale, że u mnie dzisiaj jest tylko jedna nagroda - l
os uśmiechnął się miętowo do Agnieszki Cichej.
Oj poczułaś tę miętę Kochana jak trzeba :) 
A zatem proszę Cię teraz o kontakt e-mailowy, ustalimy formę przekazania 'miętówki'.

A pozostałych, drogich zwycięzców, pozdrawiam serdecznie. Wasze osobiste propozycje na jesienny czas na pewno okażą się teraz na wagę złota. Bardzo wam dziękuję - za udział, za rady, za waszą otwartość i cudowność.

Aaa mój własny sposób, i nie tylko na jesienną chandrę, to ciepełko na wszystkie zmysły - ciepłe światło, ciepła muzyka, ciepła herbatka z miodkiem, aromaterapia... i najlepiej jeszcze ktoś cieplutki w łóżeczku obok
...czego i sobie i wam dzisiaj i na codzień życzę.

Uncle Jed - Walking