środa, 14 stycznia 2015

Geniusz prostych rozwiązań...


"To see a world in a grain of sand
And a heaven in a wild flower
Hold infiniti in the palm of your hand
And eternity in an hour. "
          - William Blake -



Czy pudełka bez duszy idą do nieba?
Myślę sobie, że może tak a może nie, więc po cóż ryzykować. Przytuliłam ostatnio takie jedno smutne pudełko, które przy okazji generalnych porządków wpadło mi w ręce i przyjęłam za punkt honoru ocalenie go oraz podarowanie świetlanej przyszłości. :)
Od jakiegoś czasu chodził mi po głowie pewien pomysł, na który trochę do tej pory nie było dobrego momentu, a więc pomyślałam 'czemu by go nie wziąć pod uwagę' właśnie teraz, korzystając z dogodnej chwili.

A nasz dzisiejszy kolorowy bohater będzie powodem podjęcia tematu pod tytułem neoplastycyzm - geometryczne odbicie absolutu :) A to dlatego, że podstawą do stworzenia wykorzystanego wzoru jest genialna "Kompozycja w czerwieni, żółci i błękicie" Mondriana z 1926 roku. I to właśnie Piet Mondrian (holenderski malarz, twórca neoplastycyzmu) zajmuje dzisiaj honorowe miejsce przy naszym eldaniowym stole.


Według Mondriana, neoplastycyzm to kierunek naznaczony pozytywną mistyką. Tajemne działanie świata polegało na zestawianiu przeciwieństw: siły aktywnej i biernej, pionów i poziomów. I tak oto mamy dwie podstawowe linie, pionową i poziomą. Mamy również trzy podstawowe kolory (żółty, niebieski, czerwony) oraz trzy nie-kolory (biel,czerń i szarość) 



Cechy charakterystyczne dla owego stylu to prostokątność, stosowanie czystych kolorów, brak dekoracji oraz, nade wszystko, umiłowanie abstrakcji



W ten cały neoplastycyzm z lubością się zanurzyłam, więc pewnie ten temat jeszcze nie raz się w moich postach wyłoni. 

Sztuka jest ciekawa. Wielka sztuka  wspaniale inspiruje, namnaża się tak samoistnie i naturalnie. A kiedy z nami zamieszkuje pozwala się odkrywać, każdego dnia na nowo i pod innym imieniem. Tak rodzi się piękno.


środa, 7 stycznia 2015

Spektakularnie...


"Jesteś urodzona/y, by zwyciężać, 
jednakże, aby być zwycięzcą musisz zaplanować zwycięstwo, 
przygotować się do zwycięstwa i oczekiwać zwycięstwa." 
- Zig Ziglar - 


Witajcie Kochani :)
I jak się macie, mili moi, w tym Nowym spektakularnym Roku 2015?
Jak się mają wasze postanowienia noworoczne? Czy są jeszcze w stadium tzw. 'przed terminem ważności'? ;) Moje się jeszcze trzymają. Ciekawam jakie są wasze. Napiszecie mi?

Ja postanowiłam sobie np. min, że w tym roku będę dla siebie dobra. A to dlatego, że w przeszłości bywało z tym różnie. A uważam, że pięknym jest bycie swoim własnym przyjacielem - szczególnie w czasach gdzie z tymi przyjaciółmi to tak różnie bywa...





Chętnie też poczytam sobie o waszych ostatnich chwilach w ramionach starego roku, jeśli tylko zechcecie się podzielić.
Wiadomo, że w sumie to dla każdego, ale dla rękodzielników i twórców z dziedzin wielorakich koniec roku jest chyba szczególnie pracowitym czasem.



Czym ja się zajmowałam - oprócz całego mnóstwa tych spraw oczywistych? Aaa np. wykonywałam ozdoby choinkowe (na prezenty i nie tylko) jak również różnego innego rodzaju gifty handmade dla bliskich. 






Dzisiaj co prawda tylko kilka zdjęć (właściwie jedynie bombkowych), ale wspomnę na pewno o tych pozostałych jeszcze w swoich kolejnych postach. 
Ale wielu też niestety Wam już nie pokażę, jako że zostały 'zagarnięte' zanim w ogóle zdążyłam zrobić zdjęcia.


piątek, 2 stycznia 2015

Bez spadochronu...


 „Wolność to umiejętność powiedzenia sobie DOŚĆ.
Trudno jest iść przez życie wieloma drogami jednocześnie..”



"Nie mam już cierpliwości do pewnych rzeczy. Nie dlatego, że stałam się arogancka, ale po prostu dlatego, że osiągnęłam taki punkt w moim życiu, gdzie nie chcę tracić więcej czasu na to, co mnie boli lub mnie nie zadowala. Nie mam cierpliwości do cynizmu, nadmiernego krytycyzmu i wymagań każdej natury. Straciłam wolę do zadowalania tych, którzy mnie nie lubią, do kochania tych, którzy mnie nie kochają i uśmiechania się do tych, którzy nie chcą uśmiechnąć się do mnie. Już nie spędzę ani minuty na tych, którzy chcą manipulować. Postanowiłam już nie współistnieć z udawaniem,hipokryzją, nieuczciwością i bałwochwalstwem. Nie toleruję selektywnej erudycji, ani arogancji akademickiej. Nie pasuję do plotkowania. Nienawidzę konfliktów i porównań. Wierzę, że w świat przeciwieństw i dlatego unikam ludzi o sztywnych i nieelastycznych osobowościach. W przyjaźni nie lubię braku lojalności i zdrady. Nie rozumiem także tych, którzy nie wiedzą jak chwalić lub choćby dać słowo zachęty. A na domiar wszystkiego nie mam już cierpliwości do wszystkich, którzy nie zasługują na moją cierpliwość."





Ze zdumieniem zaczytałam się w tych słowach Meryl Streep, gdyż jeszcze 'przed chwilą' czułam je dokładnie... na własnej skórze, a może nawet głębiej.

Z początku jest to niemal przerażające uczucie, ten moment odkrycia - gdy do człowieka dociera, że nie ma takiej siły, która zatrzymałaby go w tym miejscu, w którym tkwił być może od zawsze, w danym życiu, którym żyje być może odkąd pamięta... że kolejny dzień - taki jak te wszystkie poprzednie - ani dzisiaj, ani nigdy już więcej po prostu nie wystarczy.


Mój drogi małżonek i ja jesteśmy już po przeprowadzce do stolicy. Nastąpiło to w sumie nagle i niespodziewanie. Pojawiła się decyzja, pakowanie wszystkiego, gimnastyka-logistyka i w ciągu dwóch dni śladu już po nas w Płocku nie było. Potem jakiś tydzień rozpakowywania, meblowania i odnajdowania się w nowym miejscu i tyle, po wszystkiemu już...
Teraz pora poukładać sobie życie od nowa. Przede wszystkim mamy jeden nadrzędny cel - nie popełniać znów tych samych błędów, nie brnąć ponownie w te same schematy. W końcu nie często i nie każdemu zdarza się taka szansa w życiu - możliwość zbudowania całej konstrukcji od podstaw.
Przed nami czas wielkich zmian - może niełatwych, może wymagających sporego wysiłku - ale z pewnością takich, bez których wiemy, że ciężko by nam było w niedalekiej przyszłości oddychać. Ekscytacja nie zalepia nam oczu słodyczą wyobrażeń o wielkim spełnieniu marzeń (choć byłoby miło :)) Zdajemy sobie sprawę z tego, że w życiu bywa różnie, raz poprzecznie, raz podłużnie... ale jesteśmy dobrej myśli. 
Rzesze bliskich nam i dalszych życzą dobrych i pięknych rzeczy, część zazdrości możliwości, ktoś tam nienawidzi (bo takim już jest człowiekiem) szereg osób patrzy na nasze poczynania niemal jak na zamiar skakania z samolotu bez spadochronu. Prawda jest taka, że nie wiele mamy do stracenia. Więc czemu by tak nie postarać się teraz i spróbować coś zyskać. 
Podobno czasami skok na głęboką wodę bywa jedynym sposobem, by nauczyć się pływać.


wtorek, 23 grudnia 2014

Merry Christmas & a Happy New Year!


"Nie pytaj czego świat potrzebuje. 
Pytaj co czyni cię pełnym życia i rób to. 
Ponieważ tym czego świat potrzebuje są ludzie pełni życia."
- Howard Thurman -


Merry Christmas!
and a Happy New Year everybody!

Bądźcie zdrowi i szczęśliwi, Kochani. Dużo sił i cierpliwości Wam życzę. 
Zresztą już na pewno dobrze wiecie, że ja to nie tylko tak od święta - ale normalnie, na co dzień.

Podobno Święta to taki czas kiedy nawet zwierzęta mówią ludzkim głosem...
Dlatego kocham ten czas. Ludzie się starają... być ludzcy... I przez te kilka około-świątecznych tygodni żyje się jakoś inaczej na tej naszej błękitnej planecie. Powietrze jakby tak ogólnie mniej nasączone jest złością, wrogością, obłędem, nooo może z wyjątkiem okolic galerii handlowych ;)
Korzystamy zatem, póki to trwa. 
Tym czasem bądźcie pozdrowieni, ściskam Was cieplutko i lecę w świąteczne objęcia rodzinne.