czwartek, 23 kwietnia 2015

Sukces jest...

"Sukces, to robienie tego, co chcesz robić, 
kiedy chcesz, 
gdzie chcesz, 
z kim chcesz, 
tak długo, jak tylko chcesz." 
- Anthony Robbins -



Z sercem, od serca, dla serca... :)
Oto mój kolejny projekt przeznaczony na podarunek - dla przeeekochanej kobiety, cudownej Grażynki, na której ręce postanowiłam złożyć takie to eldaniątko.



Jest to elegancki drewniany kostkowy chustecznik na surówce sosnowej, w sam raz do salonu.




Udane spękania to już część sukcesu. Bo to nie są proste rzeczy ;) żeby wyszło dokładnie tak a nie akurat inaczej.



Potem wybór odpowiedniej chusteczki ozdobnej - tutaj, jak widzicie, jest to takie romantyczne retro/ vintage. 

Zatem malowanko, smarowanko, klejonko, gładzonko...





... lakierowanko, pięszzconko i tadaaam.

Co myślicie? 
Jam co najmniej ujęta :)

poniedziałek, 13 kwietnia 2015

Mamy tylko jedno...


 „Kiedy człowiek powiedzie wzrokiem po czystym nocnym niebie 
i wcześniej niż inni zauważy nową gwiazdę, serce rośnie.

-Haruki Murakami -


Handmade world - czyli moje nowe hasło, moja nowa rzeczywistość :) 


Podejrzewam, iż to nic nadzwyczajnego u twórców... Lubię otaczać się przedmiotami, które wykonuję lub przerabiam/ modyfikuję. To daje mi takie poczucie możliwości kształtowania świata dookoła własnej osoby i dodaje energii do tego by sięgać/ wychodzić coraz to dalej, poza ustalone ramy obrazu życia...



Dzisiaj troszkę o tym jak pomalowałam ostatnio kawałek świata dla mojego Ukochanego.
Otóż gdzieś na dnie szafy odkryłam wrzucone tam dawno dawno temu ;) nienajlepszej kondycji wizualnej ni pierwszej świeżości buciszcza. I jak mnie wzięło na malowanie...



Ponieważ wielbię Mondriana (o czym wspominałam Wam już jakiś czas temu - patrz. http://eldanii-temidiar.blogspot.com/2015/01/geniusz-prostych-rozwiazan.html) problemu z doborem kolorów nie było :) Pomysł tak naturalnie jak powstał tak się i jakoby sam realizował na przestrzeni kilku dni.



No i tak, kawałeczek po kawałeczku urodziło się takie o... 



...co to serce Lubego mego raduje a i jak widzę oko subiektywnego obserwatora cieszy.
Zachecam i Was do działania. Cieszcie się życiem... Mamy tylko jedno :)

czwartek, 26 marca 2015

Junk style...


Trzeba sięgać dalej niż na wyciągnięcie ręki, bo po cóż byłoby niebo?”


Być może spotkaliście się już kiedyś z takim pojęciem jak JUNK STYLE.

Przedmioty w takim stylu są lub wyglądają jak stare czy z odzysku, odnowione lub nie. Służą do tego do czego zostały stworzone lub często do czegoś całkiem innego. Podobnie jak Vintage czy Schabby Chic, Junk Style wprowadza we wnętrze klimat, starą duszę, przypominają o zamierzchłych czasach, uczą pokory do tego co przemija.





Ja napotkawszy ostatnio to pojęcie w sieci odkryłam w sobie doń ciepłe uczucia. A jakie jest wasze zdanie na ten temat? :)


czwartek, 26 lutego 2015

Umiejętność, motywacja, podejście...

 "Umiejętność określa to, co jesteś w stanie zrobić. 
Motywacja determinuje to, co robisz. 
Podejście determinuje, jak dobrze to robisz."
- Lou Holtz -


Jakże pięknie jest dawać innym prezenty. Być takim Świętym Mikołajem. Nawet zupełnie bez okazji - tak poprostu, albo bo życie jest dobre, bo los łaskawy, bo świat się do nas uśmiecha, bo dzień piękny...


... bo warto doceniać serdecznych ludzi, w szczególności naszych bliskich i częściej trzeba nam dawać sobie nawzajem pozytywne chwile.



A wykonywanie własnoręcznie przeznaczonych na prezent przedmiotów to podwójna frajda :) I okazja ku temu, żeby cząstką siebie gdzieś tam jeszcze się przy okazji podzielić.



Tym razem postanowiłam wykorzystać drewnianą surówkę klasycznej herbaciarki z trzema przegródkami w celu stworzenia uroczego pudełeczka na słodkości. Czekoladki, cukiereczki, ciasteczka... Wnętrza herbaciarki nie tykałam także wszelkie produkty spożywcze na spokojnie można w nim przechowywać.

Motyw smacznych czekoladek belgijskich akurat "przypadkiem" znalazł się wśród moich przepastnych serwetkowych zbiorów, więc grzechem byłoby ich przy tej okazji nie wykorzystać.



A i kolorystyka koncepcji mej podpasowała, gdyż odpowiada wnętrzu, w którym słodkadełko eldaniowe nasze gościć następnie będzie.




Myślę, że całkiem przyjemnie będzie w towarzystwie takiego jegomościa raczyć się z rodziną poobiednim deserem czy popołudniową kawką i herbatką przy pogaduszkach z przyjaciółkami :) 
A co Wy na to Kochani?