środa, 26 czerwca 2013

Dwa ciała – jedna dusza...


„Szczęście to po prostu taki skurcz serca, którego doznaje się czasami, 
kiedy człowieka przepełnia taka radość, że wprost trudno ją znieść.
Znika równie szybko jak się pojawia.
I nie ma go, dopóki nie nadejdzie znowu,
by sprawić, że człowiek uzna życie za naj­wspa­nial­szy dar.”  
- Margit Sandemo -

Dzisiejszy post chciałabym poczynić w hołdzie komuś wyjątkowemu, kochanemu, takiemu, do niedawna jeszcze, prawie ‘mojemu’. Mojej młodszej siostrzyczce. :)
Wielki dzień mojej Klau zbliża się wielkimi krokami. :) Już za chwilę na ślubnym kobiercu przyjdzie jej stanąć – a nam zdarzeniu temu obecnością swą poświadczyć.Obecnie zatem, jak można sobie wyobrazić, bieganina i zamieć w domu rodzinnym naszym.Idę wspierać i pomagać. :) 
A przy okazji pokażę Wam jaką to karteczkę z życzeniami dla nowożeńców zdziałałam.




P.S. Życzyć Ci każdego dnia będę, kochana moja, żeby Wam słońce powodzenia co dzień świeciło i aby Wam się to wspólne pożycie układało jak sobie wymarzyliście i żeby życie bezwzględnie życzliwym było i wszystkiego w ogóle Wam NAJ... :***Klau, będziesz teraz czyjąś żoną, a może i za jakiś czas też mamą. Kobieta pełną gębą z Ciebie już :) Lecz musisz mi wybaczyć, bo dla mnie zawsze będziesz tą drobną ‘Pięć Minut’ z gumą Mambą w chudej rączce i warkoczykami - co to włóczyła się całymi dniami za moimi plecami.. ;)