niedziela, 11 września 2011

Drobiazgi cudne moje.. :)


Wiem, że miałam się przerzucić na coś bardziej ambitnego.. ;)
co też i najczęściej już czynię..
lecz kolcze me robię – bo lubię.. bo chcę…
gdyż to odpręża mnie.. po pracy.. :)

Le chat noir :)
Koci koci łapci.. :D
Paryski szyk dla miłośników słodkich drapieżników..


Kochana Nu ciepłem swym kotki słodkie ogrzeje..  :))) :***

La rose :)
Jaka róża taki cierń..
nie dziwi nic... :)

Le bouquet :)
Najwspanialsze piękno świata podarował los nam w kwiatach..
Kochajmy więc kwiaty i cieszmy się nimi - od pierwszego dnia wiosny do ostatniego dnia zimy..


Le bouquet zdobić będzie powabne małżowiny uszne Joanny J.  :)

Shabby chic :)
Alfons Mucha rulezzz.. ;D
Dwa z jego miesięcy zainspirowały mnie mocno do wykonania dwóch małych dzieł sztuki.. :)
Umiejętnie postarzone (prastarymi tajemnymi technikami;) wesoło mrugają tutaj do ewentualnej przyszłej właścicielki..


kto chce.. kto chce.. ? :)))