czwartek, 20 października 2011

Babcia za dziadka ... Dziadek za rzepkę ...


                  ... oooooj przydałby się ktoś na przyczepkę ...
                                                     ;)

Za mną już "Kraina Czarów"..  
Przygód i wojaży na razie to kres..
Szczęśliwy powrót do domku i jego codzienności..

Przede mną, przez czas dłuższy najbliższy, ogrom rozkosznej decoupage’owej pracy.. :D
pełne słońca wielkie jesienne zamówienie...
czyli miesiąc pod hasłem pudełek na wino i inne alkohole.. :)

Przedstawiam całą szczęśliwą piętnastkę..
goszczącą w poczekalni mojej skromnej pracowni..


Jedyne, co wiem teraz na pewno to fakt, że muszę tworzyć .....