sobota, 5 maja 2012

Tiny particles of large loves..


Learn to appreciate what you have..
before time makes you appreciate what you had…

Już nie raz wspominałam o swojej sympatii jaką darzę stare przedmioty.. :)
Oczywiście te nowe również mają swój urok.. Według mnie nie mają jednak tej samej głębi.. duszy..
Nienadgryzione zębem czasu.. Nie oddychają powietrzem sprzed lat.. Nie przechowują wspomnień..
Wziąć do ręki stare pudełko i tchnąć w nie nowe życie to jak spotkać starego schorowanego człowieka z podejściem, że nic go już w życiu więcej nie czeka.. jak tylko czekanie….. i sprawić że zacznie się na powrót uśmiechać.. odzyska apetyt na życie.. miłość do niego.. i tą całą radość, którą da się z niego przecież czerpać.. aż do końca..
Czyste piękno.. :D

Myszkując ostatnio w piwnicy natknęłam się na starą cukiernicę.. która popadła w niełaskę wiele lat temu..
Przygarnęłam ją z wielką radością.. i poczułam nieodpartą potrzebę ‘przywrócenia jej do życia’..


... aby nie raz jeszcze doświadczyła smaku
może chichotu plotkujących przy porannej kawie kobiet..
może słodkiego poobiedniego lenistwa przed telewizorem ..
może wieczornych sekretów szeptanych na ucho przy kubku kakao..
:D

zatem oto ona..
Japaneese Princess.. :)))