piątek, 29 lipca 2011

weekendowo decoupage’owo..


czyli wąchanie kleju od świtu do zmierzchu.. ;D
Trooochę się ostatnio ‘leniłam’.. :/ z braku czasu.. który  zupełnie nie wiadomo gdzie mi się ciągle zapodziewał..
Zamierzam więc przez kolejnych kilka dni decoupage’ować ile wlezie.. :)
Nie jestem pewna czy nie przyda mi się urlop zdrowotny.. od poniedziałku.. ;)

Podobno od przybytku głowa nie boli..
ale przysłowie to nie wspomina nic o innych częściach ciała.. ;)

Efekty soon.. :D