czwartek, 6 marca 2014

Carpe diem..


“W ogóle nie myślę o tym, co będzie jutro, ani o tym, co było wczoraj. 
Nie myślę nawet o tym, co zdarzy się za dziesięć minut. 
Dla mnie istnieje tylko ta chwila. 
Jeśli jest dobra, skarbie, to czuję się szczęśliwa. 
A jeśli kiepska, jak choćby podczas czytania tego sprawozdania, 
Po prostu czekam, aż przeminie. 
Każdą chwilę traktuję odrębnie.
 I ty też powinnaś się tego nauczyć.”
- Olivia Goldsmith -


W zeszłym tygodniu trafiło mi się kolejne ciekawe zadanie z serii metamorfozy. Uwielbiam je :)


Tym razem dziecinna i podniszczona już toaletka (będąca prezentem dla małej dziewczynki) miała zostać przemieniona w bardziej dorosłą wersję samej siebie (dla, teraz, nastolatki)



Beże, cappuccino i troszkę smacznych brązów to kolory, z których można było korzystać – tak by pasowały do kolorystyki pokoju, w którym nasza bohaterka po metamorfozie zamieszka.


Nie lada wyzwanie, wyczarować tak, aby i nastoletnia i córka (do której rzecz owa należy) i mama (która mi to zlecenie dała) były zadowolone. Ale wszystko wskazuje na to, że się udało :)