wtorek, 15 maja 2012

Don’t look any place but the sky..


“I have loved the stars too fondly to be fearful of the night..”
- Galileo -


Herbaciarka – nareeeszcie rzeczywiście na herbatę.. ;D
Ostatnio mocno inspirują mnie tematy Prowansji.. i te urocze pastele..
mmm.. pyszna lawenda.. :D


Tym razem, jako że koncepcja akurat zgadzała się z oczekiwaniami zamawiającej ją Justyny G. mogłam pójść w me ukochane fiolety.. :)))


Wewnątrz starałam się wprowadzać jak najmniej ingerencji – z uwagi na fakt, iż w pudełku będzie przechowywany produkt spożywczy..



Używane przeze mnie media są produktami ekologicznymi, posiadającymi certyfikaty jakości – kontakt z nimi nie wpływa zatem w żaden negatywny sposób na nasz organizm.. Tutaj chodzi raczej o to, iż mogłyby wpływać na świeżość produktu – zamkniętego szczelnie w tejże herbaciarce.. A i dla koneserów o wrażliwych językach - jego smak..
A poza tym - jak wiadomo - herbata to roślina.. :) zupełnie tak jak drzewo, z którego zrobione jest nasze pudełko..
Po cóż zatem psuć tak piękną symbiozę... ;)
Cóż zachowa naszą herbatkę w bardziej idealnym stanie lepiej niż otoczenie jej matczyną opieką surowego drewna... :)

Na tej samej zasadzie potaktowany został chlebak.. który wykonałam dla Moni B. a którym pochwalę się Wam za tydzień.. :)

sobota, 12 maja 2012

Hide and seek..


„Wierzę, że w każdym z nas głęboko drzemie niejedno piękne marzenie
sprytnie ukryte przed ludźmi i całym światem…”

Duma mnie wielka rozpiera.. i fascynacja.. :)))
Zachwytem mem muszę koniecznie podzielić się i z Wami..
Otóż moja mała siostrzyczka jest wielkaaaa.. :D
Oto jedno z wielu dzieł sztuki wykonane metodą decoupage przez moją młodszą siostrę..


Bardziej uroczego i skrupulatnie wykonanego wazonu jeszcze nie spotkałam.. :)))
Ewidentnie tu już dawno uczeń przerósł mistrza.. ;)

Albo ta cudna szkatuła na skarby...

Radość w sercu mem gości.. Ogromnie się cieszę, że mogłam mieć swój udział w zapoczątkowaniu owej pięknej artystycznej pasji.. Być tym płomyczkiem rozniecającym ogień zainteresowania..
Że też tyle talentu.. smaku.. i wyobraźni może się kryć się w takim wątłym ciałku.. i nie chlapać po okolicznych ścianach.. ;D
A zatem jakby ktoś chciał sobie również nabyć jakieś dzieło sztuki dla siebie lub bliskich to wiem gdzie tej artystki szukać.. ;)))

środa, 9 maja 2012

Wiara.. Nadzieja.. Miłość..


„Możesz być w czymś najlepszy i wogóle się z tego nie cieszyć..
jeżeli nikt tego nie doceni..”



Kupa miłości do rozdania.. :)))
moje nowe hasło reklamowe.. ;D

Wszystkich zainteresowanych nabyciem moich rękoczynów ;) czy to dla siebie czy na jedyny w swoim rodzaju prezent dla kogoś wyjątkowego.. zachęcam do molestowania mnie e-mailami.. :D





Mogę zapewnić z całą świadomością, iż nie gryzę.. ;)
I mam na to świadków.. :)))
A kto pyta chociaż nie błądzi…
A i 'zwyczajne' e-maile towarzyskie chętnie i z radością przyjmuję.. :)))

Z rozkoszą odnawiam stare przedmioty.. Wykonuję i takie zupełnie nowe..
A i ceny rękodzieła mego są zupełnie przystępne..
Zdarza się jednak, że terminy już mniej.. ;) gdyż tendencje są takie, że jak już się zgłaszają to wszyscy na raz.. ;) więc tworzy się kolejka oczekujących..
Rozsądnie jest więc pomyśleć o zamówieniu nieco wcześniej.. Np. o prezencie gwiazdkowym dla szanownej małżonki w środku sierpnia.. ;)

Zapraszam zatem serdecznie – do magicznego świata Eldanii..
Zanurzcie się.. swobodnie.. i odpłyńcie – razem ze mną… :)


P.S.
Minister zdrowia ostrzega – korzystanie z ww. usługi może działać silnie uzależniająco..
;)

sobota, 5 maja 2012

Tiny particles of large loves..


Learn to appreciate what you have..
before time makes you appreciate what you had…

Już nie raz wspominałam o swojej sympatii jaką darzę stare przedmioty.. :)
Oczywiście te nowe również mają swój urok.. Według mnie nie mają jednak tej samej głębi.. duszy..
Nienadgryzione zębem czasu.. Nie oddychają powietrzem sprzed lat.. Nie przechowują wspomnień..
Wziąć do ręki stare pudełko i tchnąć w nie nowe życie to jak spotkać starego schorowanego człowieka z podejściem, że nic go już w życiu więcej nie czeka.. jak tylko czekanie….. i sprawić że zacznie się na powrót uśmiechać.. odzyska apetyt na życie.. miłość do niego.. i tą całą radość, którą da się z niego przecież czerpać.. aż do końca..
Czyste piękno.. :D

Myszkując ostatnio w piwnicy natknęłam się na starą cukiernicę.. która popadła w niełaskę wiele lat temu..
Przygarnęłam ją z wielką radością.. i poczułam nieodpartą potrzebę ‘przywrócenia jej do życia’..


... aby nie raz jeszcze doświadczyła smaku
może chichotu plotkujących przy porannej kawie kobiet..
może słodkiego poobiedniego lenistwa przed telewizorem ..
może wieczornych sekretów szeptanych na ucho przy kubku kakao..
:D

zatem oto ona..
Japaneese Princess.. :)))