poniedziałek, 18 lipca 2011

Człowiek nie jest stworzony do samotności...


Nie da się nie zauważyć, iż właściwie spora większość przedmiotów, które w moich rękach powstają są dla kogoś przeznaczone.. Zanim nawet jeszcze wiadomo czym właściwie będą – mają już właściciela.. czy jak wolę mówić – opiekuna.. :)
Zanim jeszcze staną się sobą - ktoś je ‘kocha’.. ktoś na nie czeka.. A ja wieczorami dopieszczam każdy szczegół.. z ciepłą myślą o osobie, do której dziecię moje ‘pójdzie’.. To jest jak magiczny dialog między nami - wypowiedziany głośno tylko w myślach.. Przemycam cząstkę siebie – pod farbę i lakier.. Na szczęście.. Na pamiątkę.. :)
                                                
Po krótkim namyśle stwierdzam, iż w momencie kiedy nie będę już miała dla kogo tworzyć pewnie przestanę to robić.. bo nie będzie mi to już sprawiało przyjemności..
Farby, pędzle i całą resztę kochanych drobiazgów spowije piwniczna cisza.. A życie na powierzchni będzie trwało dalej.....
Bo ileż takich przedmiotów można zrobić tylko i po prostu dla siebie.. Iloma można się otoczyć.. czy zbudować z nich swój własny świat.. by poczuć się podobnie użytecznym.. docenianym.. potrzebnym.....

                                         „Szczęściem jednego człowieka jest drugi człowiek” 
                                                                     (Jean Paul Sartr)