poniedziałek, 22 kwietnia 2013

Rozliczenie z decoupage’m.. :)


"There is no wealth but life.."
- John Ruskin -

Do przedstawienia kosztorysu wybrałam jeden z najczęściej chyba spotykanych decoupage’owych motywów – chustecznik.. bo to i ładne i przydatne jednocześnie.. idealne na prezent.. :)

W sieci można znaleźć taki rarytas decoupage w cenach pomiędzy 9,99 a nawet 68 zł.. czyli rozstrzał spory.. No a wybór dla przeciętnego zakupowicza raczej niestety prosty.. :]
Ile kosztuje surowe drewno..?
Aaa różnie.. Jak się trafi.. Najczęściej coś pomiędzy 9 a 14 złotych..
Dostawa..? w cenie między 13 a 20 parę złotych.. Najlepiej kupować hurtowo.. no ale nie każdy może sobie pozwolić na zamrażanie kapitału w jakichś wyższych kwotach.. Czasami tak się cudnie składa, że trafi się kilka zamówień w danym czasie i można za jednym razem je zamówić więc dostawa się niejako rozkłada na kilka..
Cena materiałów..?
Ustalmy, że nie będziemy już tutaj liczyć takich rzeczy jak pędzle, gąbki, pojemniki itp. drobnych narzędzi nieodzownych w procesie przygotowania.. choć one również kosztują i co jakiś czas wymieniać na nowe trzeba.. Ale powiedzmy, że zaliczymy to do naszych ‘inwestycji w biznes’.. ;)
Zatem potrzebujemy kleju.. Ceny wachają się od 11 do 60 zł za różne pojemności.. Potrzebujemy również lakieru ochronnego – między 9 a 70 zł w zależności od producenta oraz pojemności.. Serwetki można znaleźć w cenach od 50 gr do nawet 2 zł za sztukę.. bądź nabywać całymi paczkami po około 4-7 zł.. Farby również się czasem przydają.. :) Ja używam kilku takich moich ulubionych firm - to pomiędzy 10 z 13 zł za tubkę.. Lakier zabezpieczający pracę około 50 do 180 zł za litr..
Mogą się przydać również lakiery specjalistyczne jak do różnego rodzaju spękań – od 7–100 zł.. Porporina do wypełnień, min. 11 zł.. W bardziej zaawansownym wykonie istnieją jeszcze bejce do drewna.. patyny.. podkłady.. werniksy.. pasty.. woski.. postarzacze.. itp.. itd.. I to nie są wszystko wcale tanie rzeczy..
We wszystkich przypadkach - hurtowo bardziej się opłaca.. czyli na małych ilościach po prostu bardziej tracimy..
Jeżeli chodzi o wycenę zużycia poszczególnych mediów na taki chustecznik to wszystko zależy od wybranej opcji stylistycznej - ale jeszcze bez jakichś tam nonszalancji, średnio myślę, że może nam tu wyjść około 10–20 złociszy..
Czas wykonania.. ? Również zależy od przyjętej techniki wykonania.. Średnio powiedzmy, że około 3 godzin..
Można oczywiście podejmować próby obniżania kosztów poprzez ograniczanie czasu wykonania czy wybór środków tzw. zastępczych.. Niemniej  są granice, w których kończy się oszczędzanie a zaczyna obniżanie jakości.. więc trzeba jednak z wyczuciem.. bo nie o to przecież chodzi żeby porzędne rękodzieło zniżać do poziomu chińskich fabrykantów z taśmy.. :)
I tym optymistycznym akcentem temat dzisiejszy zamykam.. ;)
Pozdrawiam wszystkich wiosennie i życzę przyjemnego tygodnia.. 'Uczulonym' na poniedziałki  szybkiego 'dojutra'.. :D