poniedziałek, 4 lipca 2011

Najtrudniejszy pierwszy krok...

To ciekawe..
jak często poddajemy się.. dajemy sobie spokój z czymś uważając, że to za trudne.. zbyt skomplikowane.. czy wymaga za dużo pracy.. itp.. itd..
I fascynujące..
że jeśli jednak się człowiek zdecyduje.. to najczęściej w momencie kiedy się do czegoś zabiera nagle pomysły przychodzą gromadami.. I nagle zapomina się co tak właściwie pierwotnie stało na przeszkodzie.. :)
I niesamowite..
kiedy czasami wystarczy zrobić pierwszy krok.. aby muzyka życia porwała Cię do tańca.. zaczarowała.. zahipnotyzowała... I nim się obejrzysz płyniesz miękko jak ciała zawodowych tancerzy przy dźwiękach walca wiedeńskiego..
Ciągle jeszcze zbyt często zapominam.. że człowiek jest wielkim i nieodgadnionym cudem natury.. więc w praktyce nie istnieje takie słowo jak ‘niemożliwe’... :) Teoretycy.. na traktooory.. ! :D


                                                             zły dzień imperatora... :D

Aaa tym czasem... powyżej..
moja tradycja poniedziałkowa.. czyli cotygodniowy filmik motywacyjny.. na początek dobrego tygodnia.. :)
Szczególnie zabawny, że u mnie w pracy mniej więcej tak wyglądają popołudnia.. w sezonie.. ;D